Przejdź do głównej zawartości

Kto od kogo powinien się uczyć w pracy? Rozmowa o pokoleniach

 👉Jak sobie radzicie w pracy z osobami z innych pokoleń?
👉 Dogadujecie się, czy temat raczej należy do opcji "to skomplikowane"?

Poniżej moja rozmowa z Kingą Siwiec ze słupskiego studia Radia Gdańsk w ramach cyklu "Przedsiębiorczy Słupsk" na temat tego, czego możemy się od siebie nauczyć.
Planowana jest druga 2️⃣ część na ten temat.
👉 Coś Was w tym temacie szczególnie interesuje?
👉 Co jest dla Was największą trudnością, a co przychodzi Wam z łatwością, jeśli chodzi o współpracę z młodszymi i starszymi pracownikami?


Do wysłuchania rozmowy tędy👇👇👇




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy naprawdę potrzebujemy pasji w pracy, żeby odnieść sukces?

 ❗ "Pracuj z pasją!"  ❗ "Jak zarabiać na pasji"  ❗ "Jak znaleźć swoją pasję" To jedno z najczęstszych haseł wpisywanych w wyszukiwarki. Ci, co czują się pozbawieni tego świętego Graala pracy, często czują się gorsi, wybrakowani, z defektem. Grzejemy klawiatury, szukamy odpowiedzi u różnych rozwojowych guru, zazdrościmy tym, którzy żyją z pasji albo chociaż z pasją. Długo zastanawiałam się, o co w tym chodzi. I czy rzeczywiście pasja jest niezbędna do sukcesu w pracy i w życiu. Warto zacząć od tego, czym to w ogóle jest. W dzisiejszym rozumieniu pasja to robienie czegoś z zamiłowania z uczuciem głębokiej radości, ekscytacji i spełnienia. Jest to też synonim hobby. Analizując temat, doszłam do wniosku, że NIE jest koniecznym warunkiem do dobrego życia zawodowego. Nie potrzebujemy pasji, żeby czuć satysfakcję z wykonywanych obowiązków. Dobrze, jeśli jest. To dar bogów. Ale jeśli nie ma, to... też dobrze. Pasja z definicji jest intensywna i spalająca. Daje flo...

Wybór drogi zawodowej to nie szwedzki stół

 Nie gdzieś "over the rainbow", ale na przecięciu obszarów ujętych na grafice leży odpowiedź na pytanie: "Jaką pracę lub zawód wybrać?". Jako ludzie z natury jesteśmy leniwi i szukamy szybkich i łatwych rozwiązań. Wiele biznesów zostało na tym postawionych. Ale jeśli chodzi o wybory zawodowe, jestem zwolenniczką ewolucyjnego podejścia, małych kroków, analizy i wyciągania wniosków. To trwa i trzeba ogarnąć wiele rzeczy. Widzę w internecie, jak wiele osób chce iść na skróty. Stosują metodę szwedzkiego stołu. Wrzucają do sieci kilka szczegółów typu: Jestem sprzedawcą, mam kurs origami; poradźcie co mogę robić innego /rozstawiają stół/. Po czym sypią się pomysły /zastawianie stołu potrawami/. Co robi główny zainteresowany? Tak, zgadłaś. Najczęściej marudzi.  Nie mam pieniędzy na dodatkowe kwalifikacje. Nie wyprowadzę się do większego miasta. Ale dlaczego mam płacić za to szkolenie, kurs, ebook? Powinny być za darmo. Kasia mówi, że otworzyła własny biznes i poleca. Ale ...