Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą metoda

Zarządzasz swoim rozwojem czy robisz to na winie?

Osoby, które chcą się rozwijać, bardzo często robią to na winie. Czyli biorą to, co im się akurat nawinie pod rękę albo przed oczy. Sama do nich należałam. Na krótką metę - ok, ale w dłuższej perspektywie to jest męczące, mamy poczucie chaosu, a i efekty mizerne. Dlatego rekomenduję bardzo prostą metodę, którą wzięłam z książki "Strategia błękitnego oceanu" - matrycę rozwoju (patrz: grafika!). To 4 elementy, którym trzeba przyporządkować swoje działania. Można to odnieść także np. do nawyków, zachowań itp. To tak jakbyś wkładał przedmioty do odpowiednich pudełek: ELIMINUJ, REDUKUJ, WZMOCNIJ, STWÓRZ :) 👉Jak ci się podoba taka metoda? A może masz swoją?

Wybór drogi zawodowej to nie szwedzki stół

 Nie gdzieś "over the rainbow", ale na przecięciu obszarów ujętych na grafice leży odpowiedź na pytanie: "Jaką pracę lub zawód wybrać?". Jako ludzie z natury jesteśmy leniwi i szukamy szybkich i łatwych rozwiązań. Wiele biznesów zostało na tym postawionych. Ale jeśli chodzi o wybory zawodowe, jestem zwolenniczką ewolucyjnego podejścia, małych kroków, analizy i wyciągania wniosków. To trwa i trzeba ogarnąć wiele rzeczy. Widzę w internecie, jak wiele osób chce iść na skróty. Stosują metodę szwedzkiego stołu. Wrzucają do sieci kilka szczegółów typu: Jestem sprzedawcą, mam kurs origami; poradźcie co mogę robić innego /rozstawiają stół/. Po czym sypią się pomysły /zastawianie stołu potrawami/. Co robi główny zainteresowany? Tak, zgadłaś. Najczęściej marudzi.  Nie mam pieniędzy na dodatkowe kwalifikacje. Nie wyprowadzę się do większego miasta. Ale dlaczego mam płacić za to szkolenie, kurs, ebook? Powinny być za darmo. Kasia mówi, że otworzyła własny biznes i poleca. Ale ...