Przejdź do głównej zawartości

Pracowniku, zapnij pasy. Rynek pracy 2022 - korekta

 ✍W styczniu br. pisałam na tym blogu o trendach na rynku pracy i prognozach w oparciu o badania urzędów pracy. Oswoiliśmy już trochę pandemiczną rzeczywistość. Pozycja pracowników wróciła do poziomu przed covidem. Pracodawcy raczej nie rezygnowali z zatrudniania i optymistycznie patrzyli w przyszłość, mimo że cieniem na przedsiębiorcach kładł się wprowadzany radośnie - mimo karygodnych błędów - nowy porządek podatkowy pod paradoksalną nazwą "Polski Ład". 

Aż obudziliśmy się 24. lutego 2022 i okazało się, że Rosja do spółki z Białorusią zaatakowała Ukrainę. W obliczu tego nawet Polski Ład zbladł. 

W tym momencie trudno przewidzieć, ile taka sytuacja potrwa i jak się zakończy. To, co jednak już widzimy, o czym wiemy, to efekty tej agresji: ceny paliw, jakich najstarsi górale nie pamiętają - powyżej 7 zł za litr, zablokowane łańcuchy dostaw między Polską a krajami zza naszej wschodniej granicy, potężna fala osób uciekających z Ukrainy przed wojną. To wszystko przekłada się na sytuację na rynku pracy. Trudno w tym momencie o solidne analizy i dane, ale możemy wyciągnąć logiczne wnioski. 

  1. Ze względu na ogromną ilość osób uciekających z Ukrainy do Polski, zwiększy się ilość chętnych do pracy. Możliwe są 3 warianty: 
  • Nawet jeśli większość z nich stanowią kobiety, to część będzie szukała zatrudnienia w naszym kraju. Nie wszystkie mają małe dzieci, które wymagają bezpośredniej opieki.
  • Część z tych osób na pewno będzie chciała ruszyć na Zachód w poszukiwaniu pracy, ale trudno jest określić w tej chwili, jaki to będzie procent. Uważam, że sporo z nich zostanie, żeby być bliżej domu i ze względu na to, że w Polsce od lat pracują i żyją ich bliscy.
  • Wiem z relacji tych, którzy bezpośrednio zajmują się pomaganiem uchodźcom, że o ile na początku te osoby miały przy sobie jakieś dokumenty (paszporty, dokumentację medyczną, informacje o kwalifikacjach), tak teraz przybywa coraz więcej tych, którzy nie mają żadnych. Bywa, że są w samej piżamie. W związku z tym praca, którą mogą podjąć nie będzie wymagała określonych, udokumentowanych kwalifikacji (np. prace fizyczne).
2. W konsekwencji pracodawcy będą mieli większy wybór kandydatów i to oni będą mogli stawiać warunki (a nie, jak było do tej pory - pracownicy). Skutek: trudniej będzie znaleźć pracę na niższych stanowiskach.
3. Wzrośnie zapotrzebowanie na pracowników wyższego szczebla (kadrę zarządzającą) znających język rosyjski i ukraiński. Nawet jeśli firma zerwie stosunki handlowe z Rosją lub ich w ogóle nie miała, to są obywatele Ukrainy, którzy chętniej będą używać j. rosyjskiego niż ukraińskiego. Jak mi powiedział klient, który korzystał z coachingu: 

Ja z Ukrainy, 
ale mieszkałem tak blisko granicy z Rosją, że lepiej znam rosyjski niż ukraiński.

 4. Zatrudnienie zostanie ograniczone lub pracodawcy będą ostrożniejsi w przyjmowaniu do pracy ze względu na niepewną sytuację, ale też ograniczenie dostaw, możliwości transportu towarów, rynku zbytu o kraje zza wschodniej granicy. To z kolei wymusi cięcia budżetowe i wstrzymanie inwestycji. W takich sytuacjach co pierwsze idzie pod topór? Z moich obserwacji i wiedzy wynika, że koszty marketingowe i podwyżki, finansowe bonusy dla pracowników. Firmy przechodzą w tryb "przetrwać".

Na koniec chcę się odnieść do jeszcze jednej, ważnej według mnie, kwestii: słyszę już groźne pomruki o tym, że Ukraińcy zabiorą pracę nam-Polakom. Jeśli takie myślenie pojawia się w Twojej głowie, Czytelniku, to proszę, nie idź w tę stronę i spójrz na fakty. Zanim Ukraińcy musieli opuścić swoje domy i uciekać do Polski, wielu już u nas pracowało. Jak podaje bankier.pl

W 2021 r. urzędy pracy wydały cudzoziemcom łącznie 504 tys. zezwoleń o pracę [z czego 325 tys. obywatelom Ukrainy!]. Jest to wzrost o 24 proc. w stosunku do 2020 r. oraz o około 13,5 proc. w stosunku do 2019 r., w którym to do tej pory odnotowano najwyższy wskaźnik wydanych zezwoleń.

 Jednocześnie poziom bezrobocia w naszym kraju w grudniu 2021 r. wyniósł 5,4% i był mniejszy od poziomu z listopada (dane za: gov.pl ).

Z tych prostych danych widać, że mimo rekordowej ilości ukraińskich pracowników w poprzednim roku, pracy dla Polaków nie brakowało. Z moich obserwacji wynika również, że niewielu naszych rodaków chciało pracować np. na budowach, przy ciężkich pracach fizycznych za stawkę, na jaką godzili się obcokrajowcy. Ukraińcy, ale też pracownicy innych narodowości, nie mają nam czego zabierać, bo często podejmują pracę, jakiej Polacy nie chcą.

👉Czy w perspektywie najbliższych miesięcy może być trudniej o zatrudnienie? Tak.

Nadchodzi czas, kiedy to pracodawcy będą dyktować warunki.

👉Zgadzasz się z moimi wnioskami?


Zdj. Canva


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jaki będzie rynek pracy w 2022 roku?

❓Jaki będzie rok 2022 ? ❓W jakim kierunku budować swoją karierę zawodow ą? Najlepiej pracować nad tym indywidualnie, ale przy planach zawodowych dobrze wziąć pod uwagę to, co się dzieje na lokalnym i krajowym rynku pracy. 👉Co więc nam mówią analitycy? "Barometr zawodów" podaje, że w 2022 roku nie będzie zawodów nadwyżkowych, czyli takich, w których liczba osób chętnych do pracy będzie większa niż liczba ofert.  W jakich zawodach natomiast będzie brakować pracowników? Między innymi: ✅ w branży budowlanej (murarze i tynkarze, pracownicy ds. budownictwa drogowego i kolejowego), ✅ medycznej i opiekuńczej (np. lekarze, pielęgniarki i położne, opiekunki dziecięce, fizjoterapeuci i masażyści),  ✅ edukacyjnej (np. nauczyciele języków obcych i lektorzy),  ✅ transportowej (np. magazynierzy, zaopatrzeniowcy i dostawcy),  ✅ gastronomicznej (np. kelnerzy i barmani, szefowie kuchni),  ✅ w rachunkowości (np. samodzielni księgowi),  ✅ w usługach (np. sprzedawcy i kasjerzy); ✅ będzie brakow